• Anna Radziszewska

Dotyk


Zamknij oczy i powiedz głośno słowo „dotyk”

Jaki pojawia się pierwszy obraz, pierwsza myśl ?

Jaki jest dotyk ?

Wypisz sobie wszystkie skojarzenia, myśli, przekonania na temat „dotyku”.


A teraz wyobraź sobie, że symbolem dotyku w Twoim życiu jest zwierzę.

Czy jest przyjazne, zapraszające do głaskania i dotyku ?

Czy agresywne, odpychające ?

A może wzbudza w Tobie obrzydzenie ?

A może stoi z boku i tylko patrzy ?

A może się boi i widzisz strach w jego oczach, a ciało drży ?

A może chce podejść, ale zachowuje dystans, bo tak jest bezpieczniej ?

A może od razu jest przy Tobie i całym ciałem dotyka Twojego ?

A może ……?


Każdy obraz jest dobry i mówi, w jakim momencie teraz jesteś.

Po wykonaniu ćwiczenia wiesz, jak postrzegasz dotyk teraz.


Czy jest coś, co chcesz zmienić ?


Jeśli tak, możesz mentalnie wrócić do swojej historii i zaczynając od swojego poczęcia uzdrawiać krok po kroku relację ze sobą, poczucie bliskości, umiłować siebie.


Lub możesz skupić się na tu i teraz i poznać siebie na nowo.


Zacznij od podania sobie ręki: Jeśli Twoja dłoń dotyka Twojej drugiej dłoni, czy tak jest ok ? Na początku może wydawać się to dziwne, Twój umysł będzie krytykował co Ty wyprawiasz, ale jeśli wytrwale będziesz odkrywała/odkrywał swoje ciało i ofiarował/a sobie uzdrawiający dotyk, wkrótce poczujesz, jak Twoje ciało się rozmraża, jak zmieniają się relacje w Tobie i wokół Ciebie.


Przecież odruchowo przykładamy dłonie do miejsca, które boli. Zaobserwuj, czy jak Ciebie boli brzuch, głowa, ząb, to otulasz to miejsce swoimi dłońmi ?

Czy głaskanie uspokaja płaczące dziecko ?


Zatem powróć do pierwotnych odruchów swojego ciała i daj swojemu ciału uwagę poprzez czuły, uzdrawiający, kojący DOTYK. Bądź swoim Uzdrowicielem, Uzdrowicielką.

Odrzuć przekonania o złym dotyku, o tym czego nie wolno lub nie wypada.


Uwaga !

Nie pisze tu o przekraczaniu granic, o szkodzeniu sobie lub innym, o złym dotyku. Tak wiem, to też istnieje. Świat jest dualny, ale TY możesz dać sobie dobro.


Amerykańska psychoterapeutka Virginia Satir uważała, że „by przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu. By się rozwijać – dwunastu”.


Zarówno dziecko jak i dorosły lepiej się czuje, bezpieczniej, spokojniej, jak ktoś obok, jego lub ją utuli. Jednak, gdy nie ma w pobliżu drugiej osoby, Ty sam/a możesz przytulić siebie.


Łatwiej jest zarówno dziecku jak i dorosłemu zbudować prawdziwą relację, jeśli nie boimy się bliskości, czułości. Jeśli nasze emocje nie są zablokowane, a czuły dotyk, kojący dotyk, uzdrawiający dotyk może zdziałać cuda, szczególnie, gdy jest nam źle.


A obecnie, kiedy nawet na powitanie nie podajemy sobie ręki, powrót do uważnego dotyku wobec siebie i bliskich Ci osób pomoże przezwyciężyć strach, zbudować zaufanie i bezpieczeństwo w sobie i na zewnątrz.


Reiki i Energoterapia to dotyk moich dłoni. Doświadczenie z klientami nauczyło mnie, żeby na początku zapytać o zgodę. Ciało nigdy nie kłamie i często w pierwszym momencie jest totalnie spięte. Energia płynąca z dłoni, bezpieczna przestrzeń, spokojna rozmowa buduje zaufanie i wprowadza spokój.


Zabieg trwa tylko godzinę i to piękny początek nowej relacji ze Sobą. Poczujesz, że dotyk wycisza, relaksuje, koi, a Ty możesz przytulić siebie każdego dnia.


Z miłością

Anna Radziszewska





3 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie